niedziela, 15 marca 2026

Świetna powieść drogi - Przeprawa - autor Cormac Mcarthy

„Przeprawa” (ang. „The Crossing”) to druga część słynnej „Trylogii Granicznej” Cormaca McCarthy’ego, ale nie musisz znać pierwszej części, by dać się porwać tej opowieści. To książka, która wciąga jak wir, a potem nie wypuszcza przez długi czas. Dla mnie to jedna z tych lektur, które zmieniają sposób patrzenia na literaturę – i na świat. 




McCarthy pisze językiem, który jest jak kamień – twardy, chropowaty, ale pełen ukrytej głębi. Jego zdania są długie, czasem zawiłe, ale każde słowo wydaje się nieprzypadkowe. Opisuje meksykańsko-amerykańską granicę lat 40. XX wieku z taką plastycznością, że czujesz na skórze pył, słyszysz szelest trawy i odczuwasz palący upał. To nie jest książka, którą się „przegląda” – to książka, którą się doświadcza. 

Bohaterem powieści jest młody Billy Parham, nastolatek żyjący na ranczu przy granicy Stanów Zjednoczonych i Meksyku. Pewnego dnia łapie w pułapkę wilczycę, która poluje na bydło jego rodziny. Zamiast ją zabić, postanawia zrobić coś zupełnie innego – odwieźć ją z powrotem do gór w Meksyku, skąd prawdopodobnie pochodzi. 
Tak zaczyna się podróż, która jest czymś znacznie większym niż zwykła wyprawa przez granicę. Billy przemierza surowe krajobrazy Meksyku, spotyka ludzi o niezwykłych historiach i stopniowo odkrywa, jak skomplikowany i często okrutny potrafi być świat. 
To nie jest powieść o przygodzie w klasycznym sensie. To powieść o dojrzewaniu, o utracie niewinności i o zderzeniu idealizmu z rzeczywistością.

Jedną z największych zalet książki jest sposób, w jaki McCarthy opisuje świat. Pustynie, góry, bezkresne przestrzenie pogranicza – wszystko to jest przedstawione z niezwykłą precyzją i poetycką wrażliwością. Czytając, naprawdę czuć kurz na drodze, chłód górskiego powietrza i ogrom przestrzeni. Autor nie spieszy się z opowieścią. Pozwala czytelnikowi zatrzymać się przy detalach, przy rozmowach bohaterów, przy chwilach ciszy. Dzięki temu historia nabiera głębi i autentyczności.


„Przeprawa” to także książka o samotności. Billy wędruje przez świat, który często wydaje się obojętny na ludzkie cierpienie. Spotyka ludzi, którzy opowiadają mu swoje historie – czasem piękne, czasem tragiczne – i każda z nich dodaje kolejną warstwę do tej opowieści. McCarthy zadaje pytania o sens ludzkich wyborów, o przeznaczenie i o to, czy człowiek naprawdę ma wpływ na swój los. Nie daje prostych odpowiedzi, ale właśnie to czyni tę książkę tak fascynującą.


To, co najbardziej mnie urzekło, to relacja między Billym a wilkiem. McCarthy nie pisze o zwierzęciu – pisze o istocie, która jest jednocześnie dziką bestią i czymś niemal świętym. Wilk staje się lustrem, w którym Billy (i my, czytelnicy) oglądamy własne lęki, pragnienia i granice moralności. Sceny, w których chłopak próbuje oswoić zwierzę, są jednocześnie piękne i przerażające. Bo czy można oswoić dzikość? Czy można zrozumieć coś, co jest poza naszym pojęciem?

„Przeprawa” to nie tylko historia o podróży. To opowieść o przekraczaniu – granic, norm, własnych ograniczeń. McCarthy pokazuje, jak kruche są ludzkie konstrukty: prawo, moralność, a nawet życie. Granica między Meksykiem a USA to tu nie tylko linia na mapie, ale miejsce, w którym wszystko się miesza: dobro ze złem, piękno z okrucieństwem, nadzieja z rozpaczą.

I właśnie ta dwuznaczność sprawia, że książka jest tak poruszająca. McCarthy nie daje łatwych odpowiedzi. Nie ma tu happy endów ani moralnych pouczeń. Jest za to surowa prawda o świecie, w którym czasem jedyną pewnością jest niepewność.


Dlaczego warto przeczytać? 

Przede wszystkim dlatego, że „Przeprawa” to książka o niezwykłym klimacie. Cormac McCarthy potrafi w wyjątkowy sposób oddać atmosferę pogranicza Stanów Zjednoczonych i Meksyku. Surowe krajobrazy, pustynne drogi, góry i bezkresne przestrzenie nie są tutaj tylko tłem wydarzeń – one żyją razem z bohaterem. Podczas lektury ma się wrażenie, że naprawdę przemierza się te tereny razem z Billym Parhamem, czuje się kurz unoszący się spod końskich kopyt i ciszę rozległych pustkowi. Ta przestrzeń buduje nastrój całej powieści i sprawia, że historia nabiera niemal epickiego charakteru.


Drugim powodem, dla którego warto sięgnąć po tę książkę, jest jej refleksyjny charakter. „Przeprawa” to nie tylko opowieść o podróży, ale także głęboka historia o dojrzewaniu i konfrontacji młodego człowieka z rzeczywistością. Billy wyrusza w drogę z pewnym wyobrażeniem świata, ale kolejne wydarzenia stopniowo uczą go, że życie rzadko bywa sprawiedliwe czy proste. McCarthy pokazuje, jak trudne doświadczenia potrafią zmienić człowieka i jak często odpowiedzi na najważniejsze pytania nie są jednoznaczne.


Ogromnym atutem tej powieści jest również styl autora. McCarthy pisze w sposób oszczędny, momentami wręcz surowy, ale jednocześnie niezwykle poetycki. Jego zdania są proste, a jednak potrafią oddać ogrom emocji i znaczeń. W dialogach bohaterów pojawiają się filozoficzne refleksje o losie, czasie i ludzkiej naturze, które sprawiają, że książka ma znacznie głębszy wymiar niż typowa powieść drogi.

Nie sposób też nie wspomnieć o samym bohaterze. Billy Parham to postać, którą bardzo łatwo polubić i której los naprawdę zaczyna obchodzić czytelnika. Jest młody, pełen idealizmu, a jednocześnie zmuszony do podejmowania trudnych decyzji i mierzenia się z konsekwencjami swoich wyborów. To właśnie dzięki niemu ta historia tak mocno angażuje emocjonalnie.

Wszystko to sprawia, że „Przeprawa” nie jest zwykłą powieścią przygodową. To książka, która zostawia ślad w czytelniku i prowokuje do refleksji nad życiem, losem i miejscem człowieka w świecie. Dlatego właśnie warto po nią sięgnąć.

„Przeprawa” to jedna z tych książek, które czyta się powoli, ale które zostają w pamięci na bardzo długo. To powieść piękna, smutna i mądra – taka, do której chce się wracać myślami jeszcze długo po zakończeniu lektury.

Jeśli ktoś lubi literaturę drogi, historie o dojrzewaniu i książki z prawdziwą literacką duszą, to powieść Cormaca McCarthy’ego jest absolutnie obowiązkowa.

A ja po jej przeczytaniu mam tylko jedną myśl: to była naprawdę wyjątkowa literacka podróż.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz